Zwolnienie od kosztów sądowych w sprawach cywilnych: Jak uzyskać, co powinien zawierać wniosek [2019]

&lt![CDATA[

Należy pamiętać, że co do zasady zainicjowanie postępowania cywilnego przed sądem będzie się wiązało z kosztami, które są określone w ustawie z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (dalej: u.k.s.c.). Są jednakże pewne wyjątki od powyższej reguły. We wspomnianej ustawie wymienione są podmioty, które nie muszą uiszczać takiej opłaty jak np. strona dochodząca ustalenia ojcostwa lub macierzyństwa oraz roszczeń z tym związanych, strona dochodząca roszczeń alimentacyjnych oraz strona pozwana w sprawie o obniżenie alimentów czy inspektor pracy oraz związki zawodowe w sprawach z zakresu prawa pracy.

Co jednak jeżeli osoba nie została wymieniona w takim katalogu, a nie stać jej na uiszczenie opłaty? W tej sytuacji ustawodawca umożliwił zwolnienie jej od kosztów sądowych w całości lub części.

Zgodnie bowiem z treścią art. 102 ust. 1 u.k.s.c. zwolnienia od kosztów sądowych może się domagać osoba fizyczna, jeżeli złoży oświadczenie, z którego wynika, że nie jest w stanie ich ponieść bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny.

Ważne: Zwolnienie od kosztów sądowych może nastąpić wyłącznie na wniosek strony. Sąd nie może tego zrobić z urzędu,nawet jeżeli znana mu jest ciężka sytuacja strony.

– Instytucja zwolnienia od kosztów sądowych jest bardzo potrzebna. Bez niej mogłoby dojść do ograniczenia najuboższym prawa do sądu. Trudna sytuacja materialna nie powinna bowiem zamykać takim osobom możliwości obrony swoich praw – wskazuje Adam Walas, prawnik, Prezes Fundacji Smart Law.

Jak należy rozumieć owy uszczerbek utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny? W tej kwestii warto przyjrzeć się orzecznictwu.

W postanowieniu z dnia 9 listopada 2016 r. Sąd Najwyższy (II CZ 126/16) stwierdził, że „zwolnienie od kosztów sądowych powinno być stosowane jedynie w sytuacjach wyjątkowych. Instytucja zwolnienia od kosztów sądowych stanowi bowiem pomoc państwa dla osób, które ze względu na trudną sytuację materialną nie mogą ponieść kosztów sądowych bez uszczerbku utrzymania koniecznego siebie i rodziny. Pomoc ta dotyczy tylko osób, które z przyczyn obiektywnych, od nich niezależnych, nie mają środków na poniesienie tych kosztów i nie były w stanie ich zgromadzić decydując się na wniesienie i prowadzenie sprawy przed sądem. Strona przygotowująca się do procesu sądowego powinna być świadoma konieczności poniesienia wydatków z tym związanych, także w postaci kosztów sądowych i powinna się do tego przygotować przez poczynienie oszczędności. Jeżeli strona zdolna do pracy nie wykorzystuje lub ogranicza swoje możliwości zarobkowe w sposób nieuzasadniony albo fikcyjnie pozbywa się majątku, nie spełnia warunków uzasadniających zwolnienie od kosztów sądowych. Nie uzasadniają również zwolnienia od kosztów przejściowe trudności materialne strony zdolnej do pracy”.

Warto przytoczyć również pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w postanowieniu z dnia 4 września 1974 r. (II CZ 167/74) zgodnie z którym „do odmowy zwolnienia od kosztów sądowych osoby zdolnej do pracy zarobkowej konieczne jest ustalenie, że osoba taka z uwagi na swój zawód, sytuację osobistą i rodzinną, wiek, stan zdrowia itp. oraz istniejące w jej bliskim otoczeniu zapotrzebowanie na pracowników, ma realne możliwości wykorzystania swojej zdolności zarobkowej, a nie korzysta z niej z przyczyn społecznie nie uzasadnionych”.

Jednocześnie wskazuje się w orzecznictwie, że przejściowe trudności materialne, związane z prowadzoną działalnością gospodarczą, co do zasady nie stanowią podstawy do zwolnienia od kosztów sądowych. Posiadanie środków finansowych zapewniających dostęp do sądu stanowi element działalności gospodarczej, a co za tym idzie związane z tym koszty sądowe przedsiębiorca powinien uwzględnić w racjonalnym planowaniu wydatków związanych z tą działalnością, traktując je równoważnie z innymi obowiązkami finansowymi (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia z dnia 26 kwietnia 2017 r., I CZ 49/17).

Z powyższego wynika zatem, że zwolnienie od kosztów sądowych powinno być stosowane wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach, zaś sama niemożność poniesienia tych opłat przez osobę fizyczną

w całości lub w części bez uszczerbku utrzymania dla siebie lub swojej rodziny musi mieć charakter obiektywny.

Co powinien zawierać wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych?

Powinien on zawierać oznaczenie sądu, w którym sprawa się toczy wraz z jej sygnaturą (jeżeli jest już nada), jak również dane stron (imię, nazwisko, adres zamieszkania powoda i pozwanego lub wnioskodawcy i uczestnika). Trzeba również określić zakres zwolnienia jakiego żądamy, tj. w całości czy w części (jeżeli tak to w jakiej – poprzez podanie konkretnej kwoty).

Przykład: Jan złożył pozew o zapłatę kwoty 7000 zł. Na podstawie obecnych przepisów powinien on uiścić opłatę sądową w wysokości 5% wartości przedmiotu sporu, tj. kwotę 350 zł. (po 21 sierpnia 2019 r. opłata od takiej wartości przedmiotu sporu będzie wynosiła 400 zł). Ze względu na swoją sytuację majątkową jest on w stanie bez uszczerbku dla koniecznego utrzymania siebie zapłacić wyłącznie 100 zł. Powinien on zatem wnieść o zwolnienie od opłaty sądowej w części, tj. powyżej owych 100 zł.

Więcej na temat zmiany opłat sądowych pisaliśmy tutaj >>>

Wniosek powinien zawierać również uzasadnienie, czyli wyjaśnić dlaczego nie możemy uiścić opłaty sądowej bez uszczerbku dla koniecznego utrzymania siebie i rodziny. Można tutaj wskazać wszelkie okoliczności, które za tym przemawiają.

Do wniosku należy dołączyć oświadczenie na specjalnym wzorze obejmujące szczegółowe dane o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania osoby ubiegającej się o zwolnienie od kosztów.

Wzór oświadczenia jest np. dostępny na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości >>> bądź w sądach.

Ważne: Oświadczenie to musi być osobiście uzupełnione i podpisane przez stronę. Nie może tego zrobić pełnomocnik w jej imieniu.

Do wniosku możemy załączyć również dokumenty, które potwierdzą to, co opisaliśmy w uzasadnieniu, czyli np. pit, zaświadczenie z pracy, z pomocy społecznej, zaświadczenie lekarskie o stanie zdrowia itd. Nie jest to obowiązkowe i ich nie złożenie nie będzie brakiem formalnym. Należy jednakże mieć na uwadze, że złożenie owych dokumentów uprawdopodobni nasz wniosek i zwiększy szanse na jego uwzględnienie.

Sam wniosek o przyznanie zwolnienia od kosztów sądowych, podobnie jak towarzyszące mu oświadczenie o braku możliwości ich poniesienia bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny, może być zgłoszony na piśmie lub ustnie do protokołu. W razie złożenia wniosku ustnie do protokołu, oświadczenie o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania, może być również złożone do protokołu.

Co w przypadku uwzględnienia lub oddalenia wniosku?

W postanowieniu o zwolnieniu od kosztów sądowych w części, sąd określa, jaki zakres obejmować będą koszty, z których strona ma zostać zwolniona. Natomiast w przypadku postanowienia o zwolnieniu strony od kosztów sądowych w całości, strona nie uiszcza żadnych opłat sądowych oraz nie ponosi żadnych innych wydatków. Nie oznacza to jednak, że nie poniesie ona absolutnie żadnych kosztów związanych z postępowaniem. Zgodnie bowiem z art. 108 u.k.s.c. zwolnienie od kosztów sądowych nie zwalnia strony od obowiązku zwrotu kosztów procesu przeciwnikowi.

Mówiąc prościej – jeżeli przegraliśmy postępowanie to nawet zwolnienie od kosztów sądowych nie uchroni nas przed oddaniem naszemu przeciwnikowi kosztów jakie wydatkował na proces.

Przykład: Powód został zwolniony od kosztów sądowych w całości. Sąd nie uwzględnił jednak jego roszczenia i oddalił powództwo. W takiej sytuacji będzie on musiał zwrócić na rzecz pozwanego koszty postępowania jakie ten wydatkował (np. koszty adwokata, czy zaliczkę na poczet wynagrodzenia biegłego).

Co jednak jeżeli sąd oddali nasz wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych? W takiej sytuacji możemy wnieść bezpłatne zażalenie bądź uiścić opłatę sądową od której nie zostaliśmy zwolnieni.

]]
Więcej informacji

Prawo budowlane w Polsce

Prawo budowlane – najważniejsza polska ustawa z zakresu projektowania, budowy, nadzoru, utrzymania i rozbiórki obiektów budowlanych oraz zasad działania organów administracji publicznej w tym zakresie.

Ustawa reguluje także sprawy związane z:

  • ochroną środowiska podczas działań związanych z wykonywaniem rozbiórek, wznoszenia nowych obiektów i ich utrzymania
  • miejscem realizacji inwestycji i sposobem uzyskiwania pozwolenia na budowę oraz rozbiórkę, a także określeniem rodzajów robót budowlanych i budów niewymagających pozwolenia na budowę
  • oddawania obiektów budowlanych do użytkowania
  • prowadzeniem działalności zawodowej osób związanych z budownictwem (uprawnień do wykonywania samodzielnych funkcji w budownictwie, tzw. uprawnienia budowlane) i ich odpowiedzialnością karną i zawodową
  • prawami i obowiązkami uczestników procesu budowlanego
  • postępowaniem w wypadku katastrofy budowlanej.

Pierwszy akt prawny, w którym można dopatrywać się odpowiednika obecnej ustawy Prawo budowlane, powstał 16 lutego 1928 roku. Było to rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o „prawie budowlanym i zabudowaniu osiedli”. Przepis ten był bardzo obszerny, liczył aż 422 artykuły i jako rozporządzenie wydany został z mocą ustawy (wg przedwojennych uregulowań prawnych zawierał artykuły). Tak duża liczba umieszczonych w nim artykułów absolutnie nie oznacza jednak, że był on bardziej złożony i skomplikowany od obecnych przepisów. Jego objętość wynikała wyłącznie z prostego faktu, że obszar kodyfikacji w nim zawartej był bez porównania szerszy niż w obecnej ustawie Prawo budowlane. Oprócz dzisiejszych kwestii wchodzących w sferę zainteresowania Prawa budowlanego znalazły w nim miejsce liczne zagadnienia z zakresu dzisiejszej ustawy o gospodarce nieruchomościami, ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, ochrony przeciwpożarowej, prawa cywilnego, ustawy o drogach publicznych, prawa lokalowego czy wreszcie dzisiejszych przepisów techniczno -budowlanych dla części obiektów budowlanych.

Ostatni przedwojenny tekst jednolity rozporządzenia z 1928 roku ukazał się w Dzienniku Ustaw nr 34 z 17 kwietnia 1939 roku pod pozycją 216.

Dowodem uniwersalności przedwojennego prawa budowlanego może być fakt, że zostało ono zastąpione przez nowe przepisy dopiero po ponad 33 latach, 13 sierpnia 1961 roku, kiedy to jego miejsce zajęła ustawa Prawo budowlane z 31 stycznia 1961 roku, opublikowana w Dzienniku Ustaw nr 7 z 1961 roku pod pozycją 46.

Ówczesna, pierwsza polska powojenna ustawa budowlana, była już znacznie odchudzona, liczyła zaledwie 96 artykułów i przetrwała jako akt obowiązującego prawa przez kolejnych blisko 14 lat, aż do l marca 1975 roku. O jej precyzji i jednoznaczności oraz adekwatności w opisie procesu budowlanego rzeczywistości lat 60-tych może świadczyć fakt, że w okresie wspomnianych 14 lat dokonano zaledwie dwóch niewielkich nowelizacji jej pierwotnego tekstu.

Od l marca 1975 roku weszła wżycie kolejna, nowa ustawa Prawo budowlane. Jej wprowadzenie związane było z przeżywanym w tym okresie znacznym ożywieniem gospodarczym, związanym z chwytliwym hasłem „budowy drugiej Polski”, w sposób szczególnie duży przekładającym się na skalę rozpoczynanych i prowadzonych wówczas inwestycji budowlanych.

Ustawa ta zawierała tylko 71 artykułów, a ważniejsze zmiany to likwidacja funkcji inspektora nadzoru inwestorskiego (na całe 6 lat, aż do roku 1981, kiedy to w jednej z kolejnych nowelizacji inspektor nadzoru wrócił do tekstu ustawy), zniesienie wymogu zdawania egzaminu przy nabywaniu uprawnień budowlanych, zwanych wówczas „stwierdzeniem posiadania przygotowania zawodowego do pełnienia samodzielnej funkcji technicznej w budownictwie”, itd.

Transformacja ustrojowa początku lat 90-tych wymusiła rozpoczęcie prac nad całkiem nowym prawem budowlanym. Liczne rządowe, resortowe i środowiskowe projekty nowej budowlanej ustawy zasadniczej zostały scalone w 1993 roku w jeden rządowy projekt nowej ustawy i ostatecznie w dniu 7 lipca 1994 roku Sejm przyjął nową ustawę Prawo budowlane, z datą jej wejścia w życie określoną na l stycznia 1995 roku.

Formalnie obowiązuje ona do dnia dzisiejszego, z tym, że ilość nowelizacji, jakim podlegał jej tekst w ciągu 17 lat od momentu wprowadzenia powoduje, że już tylko w bardzo małym stopniu obecne jej zapisy przypominają te, z którymi mieliśmy do czynienia na początku roku 1995.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *